Przyjaźń- podsumowanie rekolekcji, galeria, świadectwa

W dniach od 3 do 5 lutego Dom w Małuszynie zatrzymał się w ciszy, by pochylać się nad tajemnicą przyjaźni.
Rekolekcje to droga, droga na górę Tabor - tak określił nasz czas zatrzymania ks. Hubert, który pomagał nam zagłębić się w temat "O wartości przyjaźni w życiu duchowym".
W tym czasie, spotkań serce w Serce z Bogiem, słuchaliśmy i jednocześnie doświadczaliśmy czym jest przyjaźń... nasza przyjaźń z Bogiem, ale także nasze ludzkie przyjaźnie.
Był to czas spotkanie się z Przyjacielem obecnym w Najświętszym Sakramencie, czas rozmowy serc...





Czas spotkania przy posiłku...
Czas spotkania z Nim w samotnym spacerze po okolicy...

Czas dzielenia się doświadczeniem Boga...


Czas radości z bycia razem...


Świadectwa uczestników rekolekcji  w ciszy

„O wartości przyjaźni w życiu duchowym człowieka”
3-5.02.2017 

Podczas tych rekolekcji wiele się we mnie zadziało. Myślę, że to były pierwsze rekolekcje od bardzo długiego czasu podczas których nie toczyłam walki duchowej, nie musiałam się „bić ze sobą”o każdą minutę modlitwy tylko po prostu BYŁAM. Duże wrażenie zrobiły na mnie słowa Księdza, który powiedział, że to nie pytanie o wiarę jest najważniejsze w naszym życiu duchowym,lecz pytanie o to czy Spotkaliśmy się już z Jezusem. Osobowo. Intymnie. Twarzą w twarz. W moim przypadku to pytanie o Spotkanie z Jezusem Zmartwychwstałym na które zmierzam od wielu miesięcy. Czas rekolekcji to dla mnie także czas „wygrzewania się” w promieniach Jezusa ukrytego w Najświętszym Sakramencie. Uwielbiam być w Jego świetle. Bycie przy Nim obudziło także we mnie wielką wdzięczność za piękną relację jaką zostałam w ostatnim czasie obdarzona tu na ziemi,a która pozwoliła mi na nowo odkrywać swoją kobiecość i drogę do Jezusa. Głęboko wierzę,że jest ona darem od Boga!!!
Ela

Czas tych rekolekcji był dla mnie czasem spotkania serce w Serce z Przyjacielem, bycia razem, blisko, patrzenia na siebie. Był to czas uradowania się przyjaźnią z Bogiem i wszystkimi innymi moimi przyjaźniami. Był to czas pochylania się nad tajemnicą przyjaźni. Czas wspólnej drogi,
by stawać się coraz bardziej sobą, by przez to być lepszym przyjacielem. Był to czas uczenia się bycia prawdziwym przyjacielem dla innych, od Jezusa - Najlepszego Przyjaciela.
Dziękuję, że byliście tu ze mną :)
Ania

Dziękuję Panu Bogu, organizatorom i mojej przyjaciółce Ani za możliwość zanurzenia się w ciszę, Pana Boga i własną duszę. Rekolekcje w ciszy to SPA dla duszy! Polecam każdemu, kto czuje się zniechęcony, przemęczony, kto chce pogłębić lub zreperować relację z Jezusem. "Nie bójcie się być sobą" te słowa siostry Jany byly dla mnie piękną zachętą do wolności i otwarcia się na działanie Pana Boga. I działał- z siłą wodospadu. Bądź uwielbiony Panie!
Anna

ZOSTAWIONY bagaż codzienności na kuchennej szafce rezygnacji .. piękno kojące jak balsam w  zaciszu ręcznej pracy. .. odejście na pustynię aby nabrać dystansu pokrzepić się łykiem ciszy .. ta nasza wędrówka ku Niemu.. ile łez ale i otuchy aby nabrać sił i iść dalej...
Marcin

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ś.P. S.M.Rafaela Małgorzata Mandok- pogrzeb

Rekolekcje w ciszy dla pogubionych i poranionych