Refleksja porekolekcyjna, recolligere



Dom w Małuszynie - dziwnie ciekawy
                                          dziwnie ciepły
                                              dziwnie bogaty
Dom, który przygarnia.

Pobyt w nim daje wiele radości, spokoju.
Radość to spotkania z NIM i ludźmi a spokój to już tylko spotkania z SZEFEM - jak mówi przełożona s. Jana.
Spotkania z BOGIEM w kaplicy.
Spotkania milczące.
I to milczenie daje właśnie wspomniane na początku bogactwo.
Milczy się i nie milczy. Paradoks ?! Tak.

Milczymy wobec napotkanego człowieka ale nie milczymy wobec BOGA.
Ubogacamy się NIM,
Uczymy się być NIM.
Uczymy się rozmawiać z NIM

 Warto to przeżyc !!!!!!!!!!!!!


Aby móc dobrze zbierać na nowo to co stare i znane ale rozsypane, potrzeba ciszy. Ale ciszy na zewnątrz, bo wewnątrz do zbierania potrzebny jest zgiełk, zgiełk wyrażający się aktywnością. Z tym zgiełkiem czy inaczej wewnętrzną aktywnością nie dajemy sobie rady sami. Nie dajemy rady, gdy stoją przed nami problemy:
- umiejętności modlitwy psalmami
- rozumienia i przeżywania Eucharystii
- spotkań na medytacjach ze Stwórcą
- rozumienia istoty Sakramentów św.
Aby tę drogę pokonać z efektem co najmniej zadowalającym potrzebna jest CISZA.
W niej właśnie na "konferencji" z NIM, naszym Stwórcą, Przyjacielem i Drogowskazem wszelkie nurtujące problemy wyjaśniamy i rozwiązujemy i oswajamy się z nimi oraz uczymy się nimi żyć.

 Gdzie ta CISZA ? - spytasz.

W Małuszynie ( k. Trzebnicy) na "Rekolekcjach w ciszy"
 Spróbuj I Ty tam przeżyć niepowtarzalne chwile.

 Do zobaczenia !!!!!!!!!!!!!!!!!!!
/H.K./

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ś.P. S.M.Rafaela Małgorzata Mandok- pogrzeb

Plan rekolekcji w ciszy na 2019 rok